Dziennik Przedsiebiorcy

Publikacja 01.10.2014

KW_TAGS

W dyskusjach o formach zatrudnienia podnoszona jest wyższość umów o pracę. Zlecenia, dzieła czy samozatrudnienie są traktowane jako rozwiązania gorsze dla pracownika. Tylko czy faktycznie osoby pracujące na podstawie umowy cywilnoprawnej oraz samozatrudnione wybierają tę formę współpracy tylko dlatego, że nie mogą liczyć na umowę o pracę?

Wbrew opiniom funkcjonującym w mediach o zalewie rynku pracy umowami śmieciowymi umowa o pracę jest nadal najczęściej występującą formą zatrudnienia. Wyniki Bilansu Kapitału Ludzkiego, który Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości realizuje wspólnie z Uniwersytetem Jagiellońskim od 2010 r., potwierdzają, że 45 proc. wszystkich osób w wieku produkcyjnym jest zatrudnionych w ramach umowy o pracę (wśród pracujących aż 75 proc.), blisko 11 proc. badanych prowadzi własną działalność gospodarczą, a 7 proc. pracuje na podstawie umowy cywilnoprawnej. Wśród wszystkich wymienianych form zatrudnienia pojawia się również praktyka i staż, na które wskazuje ponad 6 proc. badanych. Blisko 4 proc. osób w wieku produkcyjnym mówi też o pracy bez formalnej umowy.

Analizy dokonane w ramach badania BKL potwierdzają, że grupa osób zatrudnionych na umowy cywilnoprawne, jak również osób pracujących bez umowy pod wieloma względami różni się od grupy osób zatrudnionych na umowę o pracę. Pierwszą różnicą jest wiek. Na umowach cywilnoprawnych zdecydowanie częściej pracują osoby młodsze, zwykle stanu wolnego i bez dzieci. Częściej też na umowach cywilnoprawnych możemy spotkać osoby, które nadal się kształcą.

Co trzecia osoba w tej grupie potwierdza, że łączy pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej z nauką, podczas gdy w grupie osób pracujących etatowo nadal uczących się jest zaledwie 4 proc. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku osób studiujących – wśród zatrudnionych na podstawie umowy o pracę tylko 2 proc. łączy pracę ze studiowaniem, podczas gdy w przypadku zatrudnionych na umowę cywilnoprawną pracę ze studiowaniem łączy aż 19 proc. I chyba najważniejsza różnica w dyskusji, czy umowa inna niż umowa o pracę jest zawsze tym gorszym wyborem – osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne jednocześnie wyrażają większą niż etatowcy chęć posiadania elastycznego czasu pracy. Może więc mamy wśród osób w wieku produkcyjnym sporą grupę tych, dla których forma zatrudnienia inna niż umowa o pracę jest preferowaną formą współpracy, a nie gorszą koniecznością? Może też nazywanie umów cywilnoprawnych tak popularnym określeniem „umowy śmieciowej” jest stwierdzeniem mocno krzywdzącym zarówno tych, którzy te umowy oferują, jak i tych, którzy te umowy preferują? Jeszcze więcej wątpliwości związanych z wagą i znaczeniem umowy o pracę można mieć w przypadku osób, które wybierają samozatrudnienie. Połowa polskich przedsiębiorców miała w przeszłości doświadczenia z pracą etatową, a co dziesiąty przedsiębiorca łączy prowadzenie własnej firmy z pracą etatową. Z kolei w przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę odnotowywany jest tylko 6-proc. udział byłych przedsiębiorców. Skoro więc zdecydowanie częstszym kierunkiem zmian jest przejście z pracy etatowej na samozatrudnienie, warto zastanowić się, czy nie mamy na rynku dużej grupy pracowników, która nawet mając możliwość pracy etatowej, świadomie wybiera właśnie samozatrudnienie? Tym bardziej że jest to grupa, która w swojej charakterystyce różni się zdecydowanie od grupy pracowników etatowych. Przede wszystkim wyróżnia ją wyższa samoocena, szczególnie widoczna w przypadku oceny własnych kompetencji kierowniczych i samoorganizacyjnych. Różnice widoczne są również w przypadku zarobków. Osoby prowadzące własną działalność deklarują wyższe zarobki – różnice są znaczne, bo sięgają od 20 do 60 proc. w stosunku do osób pracujących w tej samej kategorii zawodowej, ale jako pracownicy najemni na podstawie umowy o pracę. Wśród czynników zwiększających prowadzenie działalności gospodarczej jest wiek równy 35 lat lub wyższy, co sugeruje, że osoby te zebrały pierwsze doświadczenia rynkowe w pracy najemnej i dopiero z kilkuletnim doświadczeniem zdecydowały się na prowadzenie własnej działalności gospodarczej.

Opisywany w mediach wzrost liczby umów cywilnoprawnych chyba nie jest aż tak drastyczny, jeśli nawet w grupie osób, które właśnie zakończyły naukę, nie jest to, jak się powszechnie sądzi, dominująca forma zatrudnienia. Im więcej czasu mija od wejścia takich osób na rynek pracy, tym ta forma zatrudnienia występuje coraz rzadziej. Do tego, jeśli grupy zatrudnionych na podstawie tych trzech form współpracy różnią się istotnymi cechami, może to właśnie one są czynnikami, które samych pracowników w większym stopniu skłaniają do preferowania innej formy współpracy niż umowa o pracę. Prawdą jest, że umowa o pracę ułatwia funkcjonowanie w polskich realiach, ale czy dla niektórych grup pracowników ważniejszym czynnikiem nie jest elastyczność, pewna swoboda czy w końcu szansa na wyższe zarobki? Może więc czas na wniosek, który wyłania się z badań BKL, że warto z większą przychylnością niż obecnie przyjrzeć się „umowom śmieciowym” i że niekoniecznie każdy marzy o etacie

Czy umowa o pracę zawsze jest lepszym wyborem i formą współpracy, której najbardziej pożądają pracownicy? Komu i dlaczego bardziej opłaca się umowa inna niż umowa o pracę?
Umowa zlecenia jest umową kodeksu cywilnego. Obowiązują nas przepisy kodeksu cywilnego, którego fundamentem jest zasada swobody umów, czyli zasada autonomii stron, zgodnie z którą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny wedle swojego uznania, byleby jego treść i cel nie sprzeciwiały się naturze stosunku ani zasadom współżycia społecznego. W praktyce jednak bardzo trudno zleceniobiorcy zadbać o to, by zabezpieczyć w swojej umowie wszystkie kwestie, które później okazują się istotne. Co więcej, wielu zleceniobiorców nie jest nawet zainteresowanych opłacaniem dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, które gwarantuje im wypłatę zasiłków na wypadek choroby.
Umowa o pracę jest umową opartą o kodeks pracy. Po podpisaniu takiej umowy obowiązują nas przepisy kodeksu pracy, a stosunek pracy należy do zobowiązań ciągłych i w przeciwieństwie do wielu umów prawa cywilnego cechuje się relatywnie wysoką trwałością. Pracownicy mają liczne prawa wynikające właśnie ze stosunku pracy, jak płatne urlopy, nadgodziny, odprawy, zwolnienia lekarskie i wiele innych, drobnych elementów, które powodują, że umowa o pracę jest dla pracownika po prostu najbardziej bezpieczną formą zatrudnienia. Czas przepracowany na umowie o pracę wlicza się do stażu pracy, pracownik jest ubezpieczony, zarejestrowany, a jeżeli okaże się, że praca nie spełnia jego oczekiwań, ma okres wypowiedzenia, w czasie którego może szukać innej pracy. Każdy, kto starał się o kredyt na mieszkanie czy dom, na pewno potwierdzi, że banki dużo przychylniej patrzą na ludzi, którzy mają umowę na czas nieokreślony.

Jednak mimo to umowa zlecenie ma wiele zalet: nie ogranicza nas do jednego zleceniodawcy, nie wymaga monotonnego siedzenia za biurkiem przez osiem godzin i w krótkim czasie można ją wypowiedzieć. Szczególnie często takimi umowami są zainteresowani studenci, którzy (o ile nie ukończyli jeszcze 26 lat) nie płacą od takich umów ubezpieczenia zdrowotnego, co wpływa na wysokość składek ZUS i w konsekwencji na wysokość wypłacanego wynagrodzenia. Oprócz studentów bardzo często takimi właśnie umowami zainteresowane są osoby wykonujące wolne zawody, artyści, m.in. ze względu na wielość podmiotów, którym mogą świadczyć swoje usługi bez konieczności rejestrowania działalności gospodarczej

Monika Dawid-Sawicka

Personel Plus

Dołącz do dyskusji

Kod antyspamowy
Odśwież

FacebookGoogle Bookmarks

Czytaj również

Porażka - uczucie niechciane, czy słusznie?

Każdy przedsiębiorca jej doświadcza, warto zadać sobie pytanie, czy uczucie to musi być destrukcyjną siłą, która zniechęca do dalszej drogi?

Elastyczne techniki zarządzania: SCRUM, GTD

Elastyczne techniki zarządzania, to metody pracy uwzględniające konieczność zmienności otoczenia w wyznaczaniu strategii firmy

e-learning - więcej niż gadżet? konkurencja dla tradycyjnych szkoleń?

Każda większa i przełomowa innowacja przynosi pytania, wątpliwości i stawia nas przed wielką niewiadomą.

Siła Luksusu - o hotelu dla wymagających opowiada Dominika Krysztow

Hotel Czarny Potok Resort & SPA w Krynicy-Zdroju jest nowym hotelem – bo oddany do użytku został w 2012 roku

Siła coachingu. Uwalnianie potencjału do rozwoju

Wielu ludzi chce rozwoju. Osobistego i zawodowego. Poszukując sposobów na jak najskuteczniejsze wsparcie ich w tym procesie, natrafiłam m.in. na coaching.

Hotele stawiają na fitness

Propozycje fitness są dziś bardzo rozbudowane i są wraz z ofertą SPA zestawem obowiązkowym dla coraz większej liczby hoteli. 

Jakie są najczęściej podawane powody rezygnacji z pracy?

Warto wsłuchać się w informację od pracowników aby uniknąć błędów w zarządzaniu, które potęgują ryzyko odejścia dobrego i wykwalifikowanego personelu

ajprodukt

Źle zaprojektowane biuro: jak kosztowne może być dla firmy?

Niewłaściwie zaprojektowane stanowisko i złe nawyki pracowników są głównymi przyczynami problemów wynikających z siedzącego trybu pracy.