Dziennik Przedsiebiorcy

Publikacja 01.10.2014

KW_TAGS

Jako menedżer wielokrotnie zatrudniałem osoby pracujące poza biurem. Zatrudniałem także osoby, z którymi skutecznie współpracowałem, a których nigdy nie spotkałem. Zawsze dotąd byłem z tych relacji zadowolony. Obecnie jako doradca biznesowy spotykam się z telepracą i biorę udział w projektowaniu takich rozwiązań. Chętnie więc podzielę się swoimi doświadczeniami. Praca na odległość to bowiem bardzo ciekawe i uczące wyzwanie dla obu stron umowy. Przede wszystkim jednak bardzo cenne doświadczenie dla zatrudniających.

Adam, mój znajomy matematyk zdecydował się przenieść z rodziną do Ameryki. Przed wyjazdem zapytałem go, co z pracą? „Jeszcze nie wiedzą, że się przenoszę. Dla mojej firmy nie ma znaczenia, gdzie mieszkam. Mi natomiast będzie wygodniej, bo będę miał podobne godziny pracy jak reszta zespołu”. Przy okazji dowiedziałem się, że Adam swojego szefa ani członków zespołu nie spotkał osobiście nigdy. Umowę podpisał mailem. „Pracuję już dla nich ponad trzy lata, bardzo długo, więc jestem w firmie jednym z kluczowych pracowników”.
Adam z rodziną i całym dobytkiem poleciał za ocean, a ja kolejny raz zacząłem się zastanawiać, jak to jest pracować w niemal wirtualnym zespole, w niemal wirtualnej firmie. Jak się takim zespołem zarządza? Jak w takim zespole się pracuje? - Robert Reinfuss

Obawy przed utratą kontroli

Telepraca budzi wiele obaw po obu stronach relacji zatrudnienia. Najważniejsza z nich dotyczy skuteczności zarządzania. Obawa przed brakiem stałego kontaktu osobistego z pracownikiem wynika z potrzeby kontroli i braku zaufania, czy pracownik będzie pracował efektywnie. Szefowie nie umieją i boją się planować i nadzorować pracę bez osobistego kontaktu z podwładnymi. Obawy szczególnie dotyczą pracy w domu (ang. homeworking). Dom to bowiem jedno z najgorszych miejsc do pracy. Tyle rzeczy tam człowieka rozprasza. Tyle innych niesłużbowych spraw czeka na załatwienie. Na dodatek dom często nie jest pusty. A jednak są osoby, które pracują zawodowo we własnym domu, nie są szkolone, nie są „motywowane” i mają bardzo dobre efekty. Jak im się to udaje?

Błoga wirtualność przełożeństwa

Przez jakiś czas współpracowałem na zasadzie telepracy z jednym z moich dawnych współpracowników. Kilka lat wcześniej siedzieliśmy w firmie przy niemal sąsiednich biurkach. Szczerze się przyznam, że kilka razy zdarzyło się, że przyszedł do mnie i powiedział: „Robert, nie lubię siedzieć bezczynnie, więc albo daj mi coś do zrobienia, albo sam sobie poszukam”. Doceniałem wtedy jego szczerość, bo wiedziałem, że pozostali pracownicy w departamencie już dawno „coś sobie do roboty znaleźli”. Po wielu latach znowu nawiązaliśmy kontakt, lecz nasza współpraca wyglądała zupełnie inaczej. Nie spotkaliśmy się osobiście ani razu. Szkolenie z metody pracy okazało się zbędne, gdyż narzędzie informatyczne, na którym pracowaliśmy, ma wystarczająco dobrą „pomoc”. Wyznaczałem plan pracy i określałem przewidywaną pracochłonność. Czasem negocjowaliśmy. Po uzgodnieniu nie interesowało mnie już, ile czasu mu to zajmuje. Obaj wiedzieliśmy, że gdyby zajmowało zbyt dużo, znalazłbym kogoś innego, kto zrobiłby to samo szybciej. Zdarzało się, że to on mówił, ile czasu zajęło mu dane zadanie, a ja jedynie ten czas aprobowałem.

Muszę przyznać, że zarządzanie takimi relacjami i takimi pracownikami to duże wyzwanie. Zmusza do dużo lepszego planowania i wyznaczania zadań. Dobrze zarządzani pracownicy zdalni są za to dużo efektywniejsi. Brak bezpośredniego nadzoru daje im przewagę nad pracownikami w biurze. Po pierwsze, mogą lepiej planować swoją pracę. Po drugie, są rzadziej nękani przez przełożonych oraz innych pracowników i odrywani od swojej pracy. Po trzecie, mają precyzyjniej wyznaczane zadania. Są też oczywiście wady. Problemem jest brak bezpośredniej i ciągłej interakcji z otoczeniem w firmie. Zespołowość jest często inspirująca i ucząca, a w przypadku telepracy utrzymywanie bliskich relacji z zespołem jest znacznie trudniejsze. Niemniej jednak, jeżeli pracownik potrafi wykorzystać zalety telepracy, a sama treść pracy i umiejętności przełożonego na to pozwalają, może być on znacznie efektywniejszy niż pracownik w biurze. Na dodatek pracownicy są zadowoleni z relatywnej wolności, jaką daje im wirtualność relacji przełożeństwa.

Bezpośrednie korzyści ekonomiczne

Jeden z moich klientów aktywnie namawia teraz swoich pracowników do pracowania z domu. Dlaczego? Podstawowe przyczyny są dwie: znacznie niższe koszty stanowiska pracy i niższe koszty dojazdu. Pracownik i firma mogą się tymi korzyściami podzielić po połowie. Obawy jednak o to, że praca z domu będzie nieefektywna, zazwyczaj przeważają nad korzyściami. Wielu przełożonych ma problem z wypuszczeniem podwładnych do domu. Nawet sami pracownicy czasem przyznają, że – by móc efektywnie pracować – muszą wyjść z domu i nie są zbyt chętni na takie nowoczesne rozwiązania. Czy praca zdalna jest efektywniejsza niż siedzenie w biurze? Wiele zależy od konkretnej osoby i jej stosunku do pracy. Zdecydowanie odradzam więc narzucanie pracownikom telepracy.

Dołącz do dyskusji

Kod antyspamowy
Odśwież

FacebookGoogle Bookmarks

Czytaj również

CATI i CAWI jako narzędzie służące do analizy popytu

Szczegółowa analiza popytu, kluczem do poznania preferencji klientów, prezentujemy metody CATI i CAWI

Zwolnienia z Cła i VAT - kto i kiedy może zostać zwolniony?

Kiedy i na jakich warunkach przedsiębiorca ma szansę na zwolnienie z opłaty Cła oraz czy te same przepisy dotyczą zwolnienia przedsiębiorcy z płacenia...

kreator-stron-online

Szablon graficzny dla Twojego sklepu internetowego

Jak w prosty i niedrogi sposób stworzyć unikatową oprawę wizualną? W tym celu możesz wykorzystać nowatorski kreator szablonu sklepu...

Magia cyfry 9 - czyli jak sprzedawać taniej i zarabiać więcej?

Czy wiecie, że obniżając cenę marginalnie, możecie zarobić nieporównywalnie więcej niż proponując cenę zaokrągloną?

8 przyczyn upadku przedsiębiorstw - ryzyko dla start-upów

Najczęściej popełniane biznesowe błędy, które doprowadzają średnio 8 na 10 przedsiębiorstw do upadku w trakcie pierwszego roku ich istnienia.

Oczami Klienta - Zrozumienie mechanizmów pozwoli dopasować ofertę

Nietrafne oceny dokonywane przez klientów wynikają najczęściej z presji czasu bądź stopnia komplikacji oferty

Oferty na tańszą energię dla firm

Na co zwrócić uwagę przy zmianie sprzedawcy energii elektrycznej? Standardem już jest możliwość zmiany sprzedawcy online – czy to bezpieczne?

Marketing szeptany - skuteczna forma promocji dla Twojej firmy?

„Nieważne co o nas mówią, ważne aby mówili” - czy to hasło jest dalej aktualne? Gdzie kończy się marketing, a zaczyna wprowadzanie klienta w błąd?