Dziennik Przedsiebiorcy

Publikacja 09.04.2013

John C. Maxwell, jeden ze znanych na świecie ekspertów w dziedzinie przywództwa stwierdza, że prawdziwi zwycięzcy traktują problemy, konieczność wprowadzania zmian jak wyzwania. Ta postawa jest jedną z tych, która determinuje ich sukces.

Zmiany to nierozłączna część życia firmy. Niektóre są powodowane przez zarządzających firmą, niektóre „wymuszone” przez rzeczywistość rynkową. Jedno jest pewne – są nieuniknione. Jak zarządzać procesem ich wprowadzania, by firma zyskała jak najwięcej? Jakich błędów nie popełniać? Jak przygotować do nich  członków firmowego zespołu i wreszcie czym jest zarządzanie zmianą – o tym i innych zagadnieniach dotyczących tego zjawiska opowiada Andrzej Tokarski, prezes Europejskiej Grupy Doradczej.

- Czy firma powinna szukać zmian czy raczej ich unikać i dążyć do stabilizacji?

Myślę, że tu nie chodzi o szukanie zmian, one są czymś naturalnym, następują jedna po drugiej. Realizacja jakiegokolwiek firmowego celu związana jest ze zmianą. Nie ma okresu, w którym jej nie ma, chyba, że mamy do czynienia z firmą, która produkuje od lat jednego gwoździa, a i w takiej mogło dojść do różnego rodzaju zmian.

- Jak w związku z tym zdefiniowałby Pan termin „zarządzanie zmianą”?

Jest ono jednym z elementów zarządzania strategicznego firmy, ciągłym procesem, który jest widoczny szczególnie w firmach, które starają się być elastyczne i dostosowane do współczesnego rynku.

- W jaki sposób przedsiębiorstwo może się przygotować do zmiany, by nie budziła ona lęku, a stała się okazją do rozwoju?

To wszystko zależy w dużym stopniu od osoby, która zarządza firmą - czy ma ona realny wpływ na to, co się dzieje w firmie - czy jest tylko i wyłącznie administratorem firmy.

Dołącz do dyskusji

Kod antyspamowy
Odśwież

FacebookGoogle Bookmarks