Dziennik Przedsiebiorcy

Publikacja 14.06.2014

Co zrobić jeśli cena wybranego mieszkania jest o kilkadziesiąt tysięcy złotych wyższa od maksymalnej kwoty kredytu, który można zaciągnąć, a na horyzoncie nie widać podnoszącej zdolność kredytową podwyżki?

Różnica może być niewielka, ale dla kupującego mieszkanie znacząca. Mniejszy metraż, mniejsza liczba pomieszczeń, brak komórki lokatorskiej – dzisiejsza zdolność kredytowa może zadecydować o komforcie mieszkania w przyszłości. Jest kilka sposobów, które pozwalają ją podnieść nawet wtedy, gdy na podwyżkę nie ma szans.

Sposób pierwszy: rezygnacja z karty kredytowej

Karta kredytowa jest wygodna i z punktu widzenia klienta banku, przynajmniej takiego, który regularnie spłaca zadłużenie, nie powinna mieć wpływu na zdolność kredytową. W rzeczywistości jest jednak inaczej. Banki opierają swoje wyliczenia nie na tym, ile właściciel karty wydał, ale ile wydać może. Oznacza to, że przy limicie 10 tys. zł i braku jej zadłużenia, bank uzna, że potencjalny kredytobiorca ma do spłacenia kredyt z ratą na poziomie 500 zł miesięcznie.

Jak wynika z wyliczeń Open Finance likwidacja karty kredytowej z limitem 10 tys. zł może podnieść zdolności kredytowej nawet o 60 tys. zł (przy dochodach 6 tys. zł netto i trzech osobach w rodzinie). Rezygnacja z karty z limitem 5 tys. zł, przy tych samych warunkach, to kredyt hipoteczny wyższy o 20 tys. zł.

Sposób drugi: spłacenie wszystkich pożyczek

Podobnie jak karty kredytowe, także pożyczki gotówkowe i kredyty konsumenckie obniżają potencjalną wysokość środków, które można uzyskać z banku na kupno mieszkania. Spłata każdej raty sprawia, że w portfelu kredytobiorcy zostaje mniej pieniędzy – a właśnie w oparciu o wyliczanie kwoty, która zostanie, szacowana jest zdolności kredytowa. Przed wypełnieniem wniosku kredytowego należy więc spłacić wszystkie tego rodzaju zobowiązania. Każde 100 zł spłaconej raty, może podnieść zdolność kredytową nawet do 15 tys. zł.

Warto zauważyć, że na zdolność kredytową wpływają także poręczenia udzielone innym. Kto żyruje kredyt hipoteczny lub gotówkowy członkowi rodziny, musi pamiętać o tym, że obniża swoją zdolność kredytową. Poręczenie oznacza, że w każdej chwili obowiązek spłaty może spaść na żyranta.

Sposób trzeci: wspólny kredyt

O ile poręczenia udzielane innym osobom nie przysłużą się potencjalnemu kredytobiorcy, o tyle wsparcie innych osób udzielone jemu – bardzo.

Bank może doliczyć dochód dodatkowej osoby do dochodów uzyskiwanych przez gospodarstwo domowe i w ten sposób uznać, że razem osoby te mogą spłacać wyższą ratę. W ten sposób przy kupnie mieszkania rodzice mogą wesprzeć swoje dzieci.

Decydując się na takie rozwiązanie, należy mieć na uwadze, że osoby przystępujące do kredytu traktowane są tak samo, jak główni kredytobiorcy. Bank bierze pod uwagę ich zobowiązania, karty kredytowe i opłaty, które muszą ponieść choćby w związku z utrzymaniem mieszkania. Pamiętać należy również o tym, że najstarszy kredytobiorca nie może mieć ukończonych więcej niż 70 lat w momencie spłaty kredytu.

Dołącz do dyskusji

Kod antyspamowy
Odśwież

FacebookGoogle Bookmarks